Przejdź do głównej zawartości

Co zrobić, by po otwarciu pudełka, zagrano w naszą grę?

Tytułowe pytanie pewnie wydaje się wielu z was dziwne. Jeśli dochodzi do sytuacji, gdy ktoś otwiera pudełko z grą, to chyba oczywiste jest, że chce w nią zagrać i ma do niej dostęp, więc wszystkie warunki konieczne do zagrania są spełnione. Jednak czy na pewno? Jeśli chodzi o warunki niezależne bezpośrednio od gry, pewnie! Jednak jest pewien element, z którym gracz spotka się jeszcze przed zagraniem. Jest to instrukcja gry. Nawet jeśli udało się skutecznie wprowadzić wszystkie wskazówki zawarte w artykule "Jak napisać zrozumiałą instrukcję do gry"? to nie znaczy, że gracze w nią zagrają. Owszem będą wiedzieli jak w poszczególnych sytuacjach mogą się zachować, ale jeśli dojdą do wniosku, że gra ich przerasta? Nie ma nic gorszego jak czekanie na swoją kolejkę, aż wszyscy przeciwnicy sprawdzą w instrukcji, jakie mają możliwości i wybiorą najlepsze ich zdaniem możliwości. Chociaż nie. Gorzej jest chyba wtedy gdy, kluczowymi czynnikami decydującymi o zwycięstwie są spostrzegawczość i refleks, a gracze wyrywają sobie instrukcję, by sprawdzić czy okazja, którą zauważyli jest dopuszczalna przez zasady.
Ktoś powie, że tak będzie tylko na początku, na etapie nauki gry, ale pierwsze wrażenie jest negatywne i musimy się liczyć z tym, że drugi raz uczestnicy takich rozgrywek, nie będą zainteresowani tym tytułem. Dlatego prostota zasad znalazła się na liście 5 cech idealnej gry.
Zasady powinny być proste, ale nie prostackie. Zgodnie z zasadą BUZI (Bez Udziwnień Zbędnych Idioto.) Gdy wprowadzamy kolejne elementy do gry upewnijmy się, że zasady, które będą opisywały ich zachowanie, są prostsze w stosunku do przyrostu zabawy związanego z ich dodaniem. Ustalmy czego oczekują gracze.Jeśli gracze żądają od nas złożonej łamigłówki, to dodajmy do gry chociaż wyciąg najważniejszych zasad w formie kartonika dla każdego gracza. Można też spróbować wskazówki dotyczące przebiegu gry umieścić na planszy lub na kartach. Jeśli oczekują prostej rozgrywki, możemy część mechanizmów odłożyć na potem - do innej gry. Na przykład jeśli tworzymy grę strategiczną, to możemy rozwinąć ją w 2 kierunkach:
  • Gra ekonomiczna
    W tym wariancie pożądane będzie stworzenie odpowiednich mechanizmów gospodarczych i wystąpienie różnorodnych zasobów, połączonych różnymi zależnościami. Proste mechanizmy walki, ubogi katalog jednostek wojskowych.
  • Bitewniak
    W tym wariancie pożądane będzie stworzenie odpowiednich mechanizmów walki i wystąpienie różnorodnych  jednostek wojskowych, połączonych różnymi zależnościami. Proste mechanizmy gospodarcze, ubogi katalog zasobów. 
Rozłożenie wymyślonych mechanizmów na kilka gier ma szereg korzyści, gdyż prostsza gra oznacza większą jej dostępność intelektualną, unikamy sytuacji opisanych we wstępnie. Dodatkowo zamiast jednej bardzo złożonej gry adresowanej do miłośników wszystkich obszarów występujących w grze, mamy kilka umiarkowanie skomplikowanych adresowanych do miłośników co najmniej jednego z obszarów. Wracając do przykładu gier strategicznych:
Załóżmy, że:
  • 20% lubi gry poniżej przeciętnego poziomu trudności
  • 60% lubi gry przeciętnego poziomu trudności
  • 20% lubi gry powyżej przeciętnego poziomu trudności
(Przybliżony rozkład normalny)
oraz że:
  • 70% lubi gry ekonomiczne
  • 50% lubi bitewniaki
(Nadwyżka ponad 100% to osoby, które lubią oba rodzaje gier)
Więc osób zainteresowanych złożoną grą obejmującą oba aspekty będzie 20%*20%=4% wszystkich miłośników gier strategicznych, a osób zainteresowanych 2 prostszymi grami będzie odpowiednio 60%*70%=42% (gra ekonomiczna) i 60%*50%=30% (bitewniak) wszystkich miłośników gier strategicznych.
Widać, więc że upraszczanie gier (do pewnego stopnia) przynosi wiele korzyści. Trzeba uważać, by gra nie stała się prostacka zamiast prostej, choć wtedy można zmienić grupę docelową np. na przedszkolaków (nawet jeśli będzie wymagało to zmian fabularnych i estetycznych) i też coś da się ugrać 😂

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6 możliwości ruchu. Gra przeciw tłumowi.

Czasami mamy już gotowe gry, ale chcielibyśmy, żeby mieli je nasi klienci, których jeszcze zbyt wielu nie mamy. Wtedy zaczyna się promocję. Niektórzy sięgają po media społecznościowe. Nic dziwnego - mają one wiele zalet i w tym artykule pokaże jak wykorzystać niektóre z nich. W mediach społecznościowych można wykorzystać różne gry do zwrócenia uwagi potencjalnych klientów. Akurat zrobienie gry dla Ciebie to pikuś 😀 Wiem, że jesteś w stanie wymyślić coś bardziej złożonego niż popularne gry eliminacyjne. Tytułowe 6 możliwości ruchu w turze jest górnym ograniczeniem narzuconym przez Facebooka na gry odgrywane na profilach. Mechanika jest prosta. W turze tłumu przedstawiamy sytuację i maksymalnie 6 opcji działania, a następnie każemy fanom reagować. Po ustalonym czasie tura fanów się kończy i na podstawie liczby poszczególnych typów reakcji stwierdzamy jaki ruch robi tłum. Chwilę potem możemy wrzucić kolejny post, przedstawiający kolejną turę gry, który będzie zgarniał kolejne reakcje...

Jak napisać zrozumiałą instrukcję do gry?

Jasność zasad jest jedyną cechą wymienioną w artykule 5 cech idealnej gry odnoszącą się wprost tylko do instrukcji gry. Wysoki poziom spełnienia tej cechy objawia się tym, że gracz zaraz po przeczytaniu instrukcji, wie jak grać. Zaniechanie w tym obszarze spowoduje, że zamiast jednej dopracowanej gry, wydasz wiele gier w jednym pudełku, gdyż każdy będzie grać inaczej. Ogranicza się zatem potencjał tworzenia dodatków lub innych gier opartych na podobnej mechanice. Innym negatywnym skutkiem, który może się pojawić jest zniechęcenie. Gracz, który nie umie zagrać zniechęci się do tej gry i innych przez nas wydanych. Im większa złożoność gry, tym większe ryzyko, że coś będzie określone nieprecyzyjnie, a im więcej błędów tym większe ryzyko, że wszystkich nie znajdziemy. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że mało kto tworzy zasady z myślą o łatwym ich zapisaniu, ale warto sprawdzić czy gra rzeczywiście musi być skomplikowana w stopniu takim jak określają to zasady. Może uproszczenie...

Tworzenie kart w LibreOffice

Oczywiście są gotowe programy do przygotowywania kart, jednak – zwłaszcza na początkowym etapie możemy nie mieć ochoty kupować i instalować nowych programów. Podejrzewam, że większość z nas ma na swoim komputerze zainstalowany edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny. W tym artykule zaprezentuje rozwiązanie w programach wchodzących w skład pakietu LibreOffice, ale w programach Microsoftu: Word i Excel można zrobić to niemal bliźniaczo. Dlaczego proponuję takie rozwiązanie? Przecież nierzadko karty utworzone tą metodą wymagają poprawek, a można zaprojektować każdą kartę osobno, ale zawsze znajdzie się pewna grupa kart, która nie będzie wymagać poprawek, a poza tym jeśli w międzyczasie zmieni się jakiś element szablonu karty (co na etapie prototypu jest prawdopodobne), to wystarczy kilka kliknięć myszą, by mieć z powrotem aktualne karty. Na początku potrzebujemy informacji o elementach, które pojawią się na karcie, a także projekt ...